Pyskowice wyróżnione w ogólnopolskim programie najmu społecznego

Czas czytania: 2 min.

Pyskowice jako jedne z 30 miast w Polsce znalazły się w gronie wyróżnionych w naborze na pomoc w tworzeniu Ośrodka Rozwoju Najmu Społecznego. To duże wyróżnienie, wzmocnione wyrazami uznania za „zaangażowanie w rozwój lokalnej polityki mieszkaniowej (…) oraz gotowość do podejmowania wyzwań na rzecz poprawy jakości życia mieszkańców”. Odebrał je w Warszawie burmistrz Adam Wójcik z rąk Katarzyny Pełczyńskiej – Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej.

Czym jest społeczna agencja najmu?

Społeczna agencja najmu to planowana nowość w obszarze mieszkalnictwa. Będą to podmioty pośredniczące, we współpracy z gminą, między właścicielami mieszkań na wynajem i osobami, którym dochody lub sytuacja życiowa utrudniają najem w warunkach rynkowych. Celem jest zwiększenie oferty dla osób o średnich i niższych dochodach oraz rozszerzenie listy narzędzi dla gmin w ramach lokalnej polityki mieszkaniowej. Będzie to bowiem uzupełnienie oferty, obok mieszkań komunalnych i społecznych.

Pyskowice z szansą na centrum rozwoju SAN

Do rozpowszechniania idei powołano Ośrodek Rozwoju Najmu Społecznego, który zebrał 30 wybranych gmin, wśród nich właśnie Pyskowice, która mają szansę zostać centrum rozwoju SAN. W ramach pilotażu otrzymamy opracowany indywidualnie plan funkcjonowania SAN oraz wsparcie, m.in. w postaci doradztwa prawnego oraz otwarcia drogi do dofinansowania w 3. edycji konkursu Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej z euro środków.

Lokalna polityka mieszkaniowa w Pyskowicach

Wyróżnienie naszego miasta kolejny raz potwierdza, że Pyskowice dążą aktywnie do tworzenia dostępnej, stabilnej i odpowiedzialnej oferty lokalowej dla mieszkańców.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe